«Uwaga, mama i brat przybywają, by podzielić spadek: Odsunąłeś swojego brata, nie masz sumienia!»

polregion.pl 1 godzina temu

Dzisiaj w moim dzienniku zapisuję historię, która wstrząsnęła moim życiem.

„Uwaga, mama i brat przyjdą po swoją część spadku: Oszukałeś brata, nie masz sumienia!”
„Przygotuj się, mama i twój brat jadą po spadek”: Okradłeś własnego brata, jesteś bez serca.

Zrzekłem się swojej części spadku na rzecz ojca, a on zostawił mi całe mieszkanie. Jego słowa wciąż brzmią mi w uszach: „Zrozumiesz później. Najważniejsze nie ufaj im, będą kłamać.” Wtedy nie wiedziałem, o kim mówił, ale teraz wszystko stało się jasne.

Nazywam się Jadwiga Kowalska. Mam ciocię, Bronisławę, młodszą siostrę mamy. Od lat nie rozmawiały plotki głosiły, iż Bronisława przywłaszczyła sobie spadek po babci. Wiedziałam, iż mam kuzyna i kuzynkę, Tadeusza i Danutę. Jako dzieci bawiliśmy się razem, potem kontakt się urwał. Niedawno Danuta odnalazła mnie w mediach społecznościowych i powiedziała rzeczy, które zmroziły mi krew w żyłach.

Ostatnie lata były naznaczone żałobą. Mama odeszła trzy lata temu. Tata trzymał się, dopóki nie skończyłam studiów w Krakowie, a potem dołączył do niej. Kochali się bez pamięci rozpieszczał ją, przynosił kwiaty, wynosił pod niebiosa. Myślę, iż nigdy nie pogodził się z jej stratą.

Po śmierci mamy tata odziedziczył połowę naszego mieszkania. Zrzekłam się swojej części na jego rzecz, a on ku mojemu zaskoczeniu zapisał mi je w całości. „Zrozumiesz później powiedział. Nie ufaj im.” Próbowałam dociec, kim są ci „oni” i jakich kłamstw się obawiał, ale wymigiwał się od odpowiedzi.

Pół roku po pogrzebie Danuta się odezwała. Przypomniała mi, iż jest córką Bronisławy, i zapowiedziała wizytę w Krakowie. „Musimy porozmawiać napisała. Mam ważne wieści.” Nie widziałam powodu, by odmawiać. Podałam jej adres i numer, prosząc, by uprzedziła przed przyjazdem.

Danuta przyjechała tydzień później. Spotkałam ją na dworcu wydawała się spięta. Gdy weszła do mieszkania, mruknęła: „U ciebie ładnie. Szkoda, iż niedługo będziesz musiała się wyprowadzić.” W kuchniu wysypała wszystko: Tadeusz był moim przyrodnim bratem. Nie znała szczegółów, ale twierdziła, iż to dlatego babcia przepisała wszystko Bronisławie zamiast podzielić między córki.

Danuta wyjawiła, iż tata najpierw był z Bronisławą, porzucił ją, gdy zaszła w ciążę, a potem ożenił się z mamą. „Mama i Tadeusz przyjdą po swoją część ostrzegła. Lepiej się przygotuj.”

Byłam w szoku. Tadeusz nie dostanie nic mieszkanie było moje, oszczędności tata trzymał w domu, bo nie ufał bankom, a samochód kupiłam sama. Wszystko, co miał, teraz należało do mnie. Historia o przyrodnim bracie wydawała mi się nieprawdopodobna tata kochał mamę zbyt mocno, by tak postąpić. Ale życie potrafi zaskoczyć.

„Dziękuję, iż mnie uprzedziłaś, Danuto powiedziałam. Niech przyjdą, jeżeli mają odwagę, ale wyjdą tylko z kłamstwami w kieszeni.”

I przygotowałam się na ich przyjście, pewna, iż prawda jak zawsze w końcu wyjdzie na światło dzienne.

Dziś wiem jedno: rodzina to nie tylko krew, ale i prawda, której warto bronić.

Idź do oryginalnego materiału