Nowa rodzina ważniejsza niż stara: Artur z zaskoczenia przedstawia mamie swoją narzeczoną Lerkę i oz…

twojacena.pl 5 dni temu

Nowa rodzina ważniejsza niż stara

Mamo, poznaj, to Jagoda, moja narzeczona oznajmił Artur od progu, obejmując nieśmiałą dziewczynę w pasie. Dziś złożyliśmy wniosek o ślub cywilny.

Gratuluję odpowiedziała zdezorientowana Stanisława, wycierając ręce w kuchenny ręcznik. Właśnie skończyła przygotowywać kolację. Wejdźcie, czemu stoicie w drzwiach?

Stanisława była bardzo zaskoczona. Artur był jej dumą, całym światem Grzeczny, pracowity, zawsze uprzejmy, a tu taki numer! Postawił matkę przed faktem dokonanym zaręczył się i bierze ślub.

Zabolało ją, iż wiadomość ta dotarła do niej jako do ostatniej. Czy była kimś obcym, kto nie zrozumiałby pragnienia syna do założenia własnej rodziny? Przeciwnie cieszyłaby się, pomogłaby w organizacji wesela

Mamo, przepraszam, iż wcześniej nic nie mówiłem odezwał się chłopak, nieporadnie obejmując matkę. Wszystko stało się nagle Zakochałem się jak dzieciak! Od pierwszego wejrzenia i na zawsze.

Jesteś jeszcze dzieciakiem, dwadzieścia pięć lat to żaden wiek! uśmiechnęła się Stanisława, chowając rozczarowanie głęboko w sercu. Porozmawiajmy raczej o przyszłości. Gdzie będziecie mieszkać?

Na razie u nas, jeżeli nie masz nic przeciwko Artur z ulgą spojrzał na matkę, widząc, iż się nie gniewa. Potem coś kupimy.

A dlaczego miałabym być przeciwko? kobieta aż się zdziwiła. Mamy duże mieszkanie, miejsca wystarczy dla wszystkich.

Jagoda, stojąca nieśmiało na progu, uśmiechnęła się zadowolona, ale zaraz starała się przybrać bardziej neutralny wyraz twarzy. Teraz najważniejsze było zdobyć sympatię przyszłej teściowej, a dopiero po ślubie będzie okazja, żeby pokazać swój charakter.

******************************************

Wesele było wystawne. Stanisława zrobiła wszystko, by spełnić marzenia syna, choćby sięgnęła po oszczędności, które skrzętnie odkładała przez lata. Oprócz tego sfinansowała młodym wakacje nad Bałtykiem zasłużyli na odpoczynek, tym bardziej iż Jagoda poinformowała o swojej ciąży.

Stanisława nie miała nic przeciwko wyborowi syna Ale dziewczyna wydawała się jej podejrzana. Wszystkiemu przytakiwała, na każde słowo uśmiechała się przesłodko

Siostra Stanisławy, Helena, tylko się z tego śmiała.

Uważaj, widocznie trafiła ci się grzeczna synowa! Ale poczekaj, poczuje się pewnie we własnym domu, to się zmieni a potem spoważniała. Skoro czujesz niepokój, miej na nią oko. Nikt nie wie, jaka jest naprawdę. Może tylko udaje aniołka przed Arturem, a w rzeczywistości jest zupełnie inna.

Słowa Heleny okazały się prorocze. Jagoda, gdy tylko dostała upragniony ślubny papierek, nie do poznania się zmieniła. Korzystając z tego, iż Artur całe dnie spędzał w pracy, zaczęła systematycznie uprzykrzać życie Stanisławie.

Dziewczyna miała choćby śmiałość wyznać, iż dla obcych nie ma miejsca w ich wspólnym domu. Gdy Stanisława pierwszy raz to usłyszała, aż o mało nie spadła z krzesła. Ona osoba obca! Jeszcze tego samego wieczoru poszła do syna z prośbą, by przemówił żonie do rozsądku.

Mamo, źle ją zrozumiałaś machnął ręką Artur, nie wierząc, iż ukochana mogłaby coś takiego powiedzieć. Jest dobra, kochana i najlepsza na świecie!

Jagoda, słysząc słowa męża, tylko się uśmiechnęła kpiąco. Wszystko szło zgodnie z jej planem.

Kilka dni później dziewczyna czekała na Artura zapłakana. Mówiła, iż boi się być sama z teściową w mieszkaniu, bo Stanisława próbowała ją otruć.

Wiesz, iż mam potworną alergię na miód łkała. Dziś nie spałam i chciałam pomóc twojej mamie przy śniadaniu. Wchodzę do kuchni, a ona do ciasta na naleśniki leje miód! Ja się naprawdę boję!

Artur nie wytrzymał, ruszył od razu na rozmowę z matką. Krzyczał, iż już nie jest dzieckiem, sam decyduje o swoim życiu, nie pozwoli skrzywdzić najbliższych itd.

Stanisława stała blada, nie wiedząc, skąd ta burza. Każda próba wyjaśnienia wywoływała agresję Artura. Kobieta poczuła kłucie w piersi, ręce jej się trzęsły gdy sięgała po lekarstwo, ale syn zdawał się tego nie zauważać i dalej krzyczał.

Nie wytrzymała, złapała kurtkę i poszła do siostry. Nie rozumiała, co zrobiła źle i dlaczego jej ukochany syn tak się zachowuje Było jej niewyobrażalnie przykro i żal.

Parę metrów od klatki Heleny jej stan się pogorszył; w końcu zemdlała.

******************************************

Minęły dwa tygodnie od pogrzebu Stanisławy. Artur chodził jak cień, wszystko sobie wyrzucał. Jagoda próbowała go pocieszać, podając wodę.

Kochany, wiem, jak ci ciężko, ale trzeba myśleć o żywych mówiła, głaszcząc już mocno zaokrąglony brzuch. Nie mogę patrzeć, jak się męczysz.

Artur milczał i to doprowadzało Jagodę do szału. Jej plan zadziałał, choć nie chciała doprowadzać do takich konsekwencji. Liczyła, iż wymienią tylko mieszkanie, a tu wyszło inaczej. Szczerze mówiąc, tak było jej choćby wygodniej.

Nagle do mieszkania wszedł ktoś jeszcze. To była Helena, która otworzyła drzwi własnymi kluczami.

Jak śmie pani wchodzić tu jak do siebie? rzuciła wściekła Jagoda widząc niespodziewanego gościa.

Właśnie jak do siebie! odparła Helena z uśmiechem. Nie wiedziałaś? To mieszkanie jest moje.

Szklanka wypadła Jagodzie z ręki. Jak to możliwe? Tyle wysiłku na marne przez jedno mieszkanie.

Artur, co to znaczy?! zapytała histerycznie męża.

To znaczy, co słyszysz odpowiedział obojętnie Artur. Mama chciała odkupić to mieszkanie od cioci Heleny, długo zbierała pieniądze

I wszystko wydała na wasze wesele! dokończyła za niego Helena. Miałam zamiar przepisać to mieszkanie waszemu dziecku, ale już nie doczekacie się. Macie trzy dni na wyprowadzkę. jeżeli nie dzwonię na policję.

****************************************************

P.S.

Artur został w mieszkaniu cioci. Sam. Jagoda tego samego wieczoru zabrała swoje rzeczy i wyszła, mówiąc, iż dziecko wcale nie jest jego.

Niekiedy nowe uczucie, choć wydaje się piękne, przynosi ból i stratę. Warto pamiętać, iż prawdziwa rodzina to nie tylko ci, z którymi planujemy przyszłość, ale ci, którzy kochali i wspierali nas od początku. Szanujmy tych, którzy byli przy nas w trudnych chwilach, bo to właśnie oni są naszym największym skarbem.

Idź do oryginalnego materiału