Mój ukochany wciąż jest mężem swojej żony i ma z nią córkę

polregion.pl 13 godzin temu

Mój kochany jest przez cały czas żonaty ze swoją żoną i mają córkę.

Bardzo kocham swojego partnera. Jesteśmy razem już ponad 7 lat i mamy sześcioletniego syna. Mój ukochany spędza mnóstwo czasu z naszym synkiem często zabiera go do warsztatu samochodowego albo na wycieczki rowerowe. O mnie też dba czasem bez powodu przynosi mi tulipany, a innym razem wymyśli randkę w jakiejś modnej kawiarni w centrum miasta. Prowadzimy całkiem zwyczajne, polskie życie taka swojska, szczęśliwa rodzina.

Ostatnio pożyczyliśmy trochę pieniędzy od moich rodziców i kupiliśmy nasze pierwsze własne mieszkanie. Lubię dbać o dom lubię, gdy pachnie ciastem drożdżowym, wszystko jest ogarnięte i przytulnie. Pracuję trochę na czarno, ale zarabiam wystarczająco, by starczyło na rachunki i coś ekstra od czasu do czasu. Mam wielkie plany na to mieszkanie chciałabym je urządzić dokładnie po swojemu!

Pracuję w salonie kosmetycznym i mam sporo prywatnych klientek. Mój facet zarabia całkiem nieźle, choć nie żyjemy jak królowie. jeżeli postanowimy, iż coś chcemy czy to nowy telewizor, czy wakacje nad polskim morzem to potrafimy uzbierać. A o domku na wsi marzyliśmy, ale na razie musimy jeszcze poczekać.

Jest mi dobrze, jestem zadowolona z życia, a relacja nam się naprawdę układa. Poznaliśmy się stosunkowo późno, ale wszystkim opowiadam, iż po prostu czekałam na takiego mężczyznę.

Mój ukochany świetnie dogaduje się ze swoją córką wspiera ją finansowo i ma kontakt z teściami, bo akurat córka u nich mieszka. Co się dzieje z jego żoną, gdzie ona jest zupełnie mnie nie interesowało.

Nie odbiłam go z żadnej rodziny, był wolny, mieszkał sam. Ale coraz bardziej zaczyna mi przeszkadzać, iż on wciąż formalnie jest żonaty z tą kobietą. W pracy, gdy ktoś pyta, czemu jeszcze nie bierzemy ślubu, odpowiadam pół żartem, pół serio: Przełożyliśmy to na zaś. Przecież nic się nie dzieje, a ślub to zwykły papierek przynajmniej tak mówię.

Ostatnio moja mama nalegała, żebym postawiła swojemu chłopakowi ultimatum, bo jeżeli chcemy być razem, to niech mnie wreszcie oświadczy. Dla niej to dziwna sytuacja, iż on oficjalnie ma żonę, a ze mną tylko siedzi w kuchni nad pierogami. Niby ta żona ma wszystkie prawa, a ja tylko obowiązki. I chociaż niedawno wprowadziliśmy się do nowiutkiego mieszkania, to w papierach cały czas figuruje żona! Jak to w ogóle nazwać? Trójkąt małżeński po polsku?

Idź do oryginalnego materiału