Zdrowsze niż drób, chudsze niż wołowina. A jednak wciąż mało popularne

Choć w Polsce wciąż bywa traktowana z rezerwą, w wielu zakątkach świata uchodzi za prawdziwy przysmak. Kozina, czyli mięso kozie, powoli wraca do łask – szczególnie wśród osób poszukujących zdrowszych i bardziej ekologicznych źródeł białka. Ale czy warto po nią sięgać? Jakie ma właściwości i dlaczego budzi kontrowersje?

Kozina to wciąż niedoceniane mięso
Kozina to wciąż niedoceniane mięso
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Niektóre produkty spożywcze budzą silne emocje. Jedni się nimi zachwycają, inni na samą myśl kręcą nosem. Tak właśnie jest z koziną, mięsem, które w wielu krajach uznawane za rarytas, w Polsce wciąż pozostaje mało znane i często niedoceniane. A szkoda, bo pod względem wartości odżywczych zostawia w tyle niejednego faworyta z naszych stołów. Jest chude, bogate w białko i witaminy, a do tego znacznie bardziej przyjazne środowisku niż popularne mięsa. Dlaczego więc wciąż budzi tyle kontrowersji? I czy naprawdę warto się przełamać, by spróbować czegoś nowego?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wielkanocny pasztet z indyka z jajem w środku

Kozina – właściwości i korzyści zdrowotne

Mięso z kozy to jedno z najchudszych mięs czerwonych. Zawiera niewielką ilość tłuszczu – mniej niż wołowina, wieprzowina, a nawet drób, co czyni je atrakcyjną opcją dla osób dbających o linię i poziom cholesterolu. Kozina jest bogata w pełnowartościowe białko, żelazo, cynk, potas i witaminy z grupy B – w tym B12, niezbędną dla układu nerwowego i krwiotwórczego.

Co ciekawe, w porównaniu do innych mięs czerwonych, kozina zawiera mniej nasyconych kwasów tłuszczowych, a więcej tych korzystnych – nienasyconych. Dzięki temu może wspierać profil lipidowy i być elementem zdrowszej diety dla serca.

Mięso dobre dla alergików i... środowiska?

W niektórych przypadkach kozina bywa lepiej tolerowana przez osoby z nietolerancją białek mleka krowiego lub alergiami pokarmowymi – choć tu zawsze warto skonsultować się z dietetykiem.

Dodatkowo, chów kóz jest mniej obciążający dla środowiska niż intensywny przemysł wołowy czy wieprzowy. Kozy potrzebują mniej paszy, wody i przestrzeni, a ich wpływ na klimat (w tym emisja metanu) jest znacznie mniejszy.

Dlaczego kozina wciąż budzi kontrowersje?

Mimo wielu zalet, kozina ma w Polsce trudną historię kulinarną. Dla wielu osób kojarzy się z mięsem "drugiego wyboru", niskiej jakości, często o intensywnym, "dzikim" smaku. Tymczasem to właśnie sposób chowu i wiek zwierzęcia mają największy wpływ na smak mięsa – młoda kozina (tzw. cabrito) jest delikatna, soczysta i bardzo dobrze przyjmuje przyprawy.

Wielu konsumentów wciąż unika jej z powodu braku dostępności i kulinarnej nieznajomości – trudno znaleźć gotowe przepisy, a restauracje rzadko ją serwują. Tymczasem w kuchniach śródziemnomorskich, indyjskich czy afrykańskich kozina to składnik kultowy – pojawia się w gulaszach, curry, duszona z winem i ziołami.

Warto spróbować, ale z głową

Kozina to mięso z potencjałem, które może być ciekawą i zdrową alternatywą dla tradycyjnych mięs. Choć nie każdy je pokocha od pierwszego kęsa, warto dać mu szansę – najlepiej sięgając po dobrej jakości produkt z pewnego źródła. Odpowiednio przygotowana, może zaskoczyć delikatnością i głębią smaku.

Czy wróci na nasze stoły na stałe? Być może – zwłaszcza że w dobie świadomego odżywiania i powrotu do prostych, ekologicznych produktów, kozina może być nie tylko wyborem kulinarnym, ale też etycznym.

Wybrane dla Ciebie