Teraz były prezydent wszedł w nowy etap życia – na dożywotniej emeryturze prezydenckiej. Co więcej, sam pokazał, ile dokładnie wynosi jego pierwsza „pensja” po zakończeniu urzędowania, publikując zrzut ekranu z bankowości internetowej.
Na platformie X (dawniej Twitter) Andrzej Duda poinformował, iż na jego konto wpłynęła pierwsza prezydencka emerytura. Jak wynika z opublikowanego zdjęcia, to dokładnie 9 349 zł „na rękę”.
„Żeby nie było spekulacji”. Były prezydent pokazuje przelewWe wpisie w mediach społecznościowych Andrzej Duda zaznaczył, iż przez pierwsze trzy miesiące po zakończeniu kadencji otrzymywał prezydencką odprawę. Teraz przyszedł czas na regularne, comiesięczne świadczenie.
„Po trzech miesiącach otrzymywania prezydenckiej »odprawy« dostałem na konto pierwszą prezydencką »emeryturę«. Zobaczcie, żeby nie było spekulacji” – napisał, dołączając zrzut ekranu z serwisu bankowego.
Publikacja konkretnej kwoty nie jest częsta wśród polityków, dlatego wpis od razu wzbudził duże zainteresowanie. Pokazany przelew jasno pokazuje, ile realnie co miesiąc trafia na konto byłej głowy państwa.
Czym jest emerytura prezydencka i komu przysługuje?Po zakończeniu sprawowania urzędu prezydentowi RP przysługuje specjalne, dożywotnie świadczenie – tzw. emerytura prezydencka. Jest to forma finansowego zabezpieczenia przewidziana dla osób, które pełniły najwyższy urząd w państwie.
W przypadku Andrzeja Dudy prawo do tego świadczenia przysługuje po zakończeniu dwóch pełnych kadencji. Emerytura prezydencka ma zapewnić mu stabilne dochody po odejściu z czynnej polityki i uwzględnia charakter jego długoletniej służby publicznej.
To świadczenie funkcjonuje obok systemu ZUS, ale nie jest jego częścią. Ma osobne zasady, inne podstawy naliczania i odrębny charakter od zwykłej emerytury.
Jak naliczana jest emerytura prezydencka? najważniejsze 75 procentWysokość prezydenckiej emerytury nie jest przypadkowa. Ustala się ją na poziomie 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującego prezydenta. Oznacza to, iż wraz ze zmianą uposażenia aktualnej głowy państwa, w przyszłości może zmieniać się także poziom świadczeń byłych prezydentów.
Przy obecnej stawce wynagrodzenia zasadniczego taka konstrukcja daje około 13 800 zł brutto miesięcznie emerytury prezydenckiej. Po odliczeniu podatku i składek daje to właśnie kwotę zbliżoną do tej, którą pokazał Andrzej Duda na zrzucie ekranu – 9 349 zł na konto.
To pokazuje, iż emerytura prezydencka nie jest standardowym świadczeniem zależnym od indywidualnie odprowadzanych składek, ale z góry określoną formą uposażenia po zakończeniu sprawowania funkcji.
Prezydencka emerytura a ZUS: dwa świadczenia, jeden wybórWarto podkreślić, iż lata sprawowania urzędu prezydenta nie wliczają się do stażu pracy wymaganego przy ustalaniu emerytury z ZUS. Oznacza to, że:
- emerytura prezydencka jest osobnym świadczeniem, wynikającym ze sprawowanej funkcji,
- emerytura z ZUS opiera się na ogólnych zasadach – stażu pracy i odprowadzonych składkach.
W przypadku zbiegu uprawnień do obu świadczeń były prezydent nie pobiera ich jednocześnie. Ma prawo wyboru: może zdecydować się albo na emeryturę prezydencką, albo na ZUS-owską – w praktyce wybiera się zwykle tę korzystniejszą finansowo.
Nowa rola, nowe pieniądze. Co dalej z Andrzejem Dudą?Publiczne pokazanie pierwszej emerytury prezydenckiej jasno zamyka etap spekulacji, ile dokładnie zarabia były prezydent po odejściu z urzędu. Kwota 9 349 zł „na rękę” odzwierciedla ustawowe zasady naliczania świadczeń dla byłych głów państwa.
Dla Andrzeja Dudy to początek nowego rozdziału – już nie w roli urzędującego prezydenta, ale byłej głowy państwa, która ma zagwarantowane dożywotnie zabezpieczenie finansowe. Jak tę nową sytuację wykorzysta, jakie aktywności podejmie i czy pozostanie aktywny w życiu publicznym – to kolejne pytania, na które odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące.
To też może cię zainteresować:
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach:













